W minioną środę nastąpiła awaria hosta z publicznymi serwerami gier STER Gaming. Jest to już druga dłuższa przerwa w działaniu naszych serwerów spowodowana wadliwym komponentem maszyny. Chciałoby się rzec STERowcy - pechowcy...
Historia naprawdę przedstawia się dość komicznie, bowiem od samego początku dysponujemy profesjonalnym zestawem Intela. W pierwszym kwartale z dysków znikały nam partycję, wymieniliśmy zatem dyski na wydajne Raptory...
... okazało się jednak, że wadliwy jest kontroler na płycie głównej. Wymienono nam calą jednostkę (płyta główna, zasilanie, chłodzenie, obudowa) na zupełnie nową, wydajniejszą opartą na chipsecie S5000 PAL.
Spokój mieliśmy przez niespełna miesiąc, ponieważ pojawiły się zagadkowe restarty i crashe serwera. Pomimo kilkunastu diod diagnostycznych, czy też włączonego pełnego logowania, nic nie wskazywało na jakikolwiek problem. Nie było tak więc podstaw, aby zgłosić się do serwisu. Wymienialiśmy znowu dyski, następnie pamięć, nawet system... problem nie zniknął. Dopiero w środę w momencie nasilenia się restartów, serwer zlitował się nad nami i powiedział co mu dolega.
Od dnia wczorajszego serwer znajduje się w serwisie. Prawdopodobnie padło zasilanie, czyli albo zasilacz albo ponownie płyta główna (deja vu?). Na złośliwość rzeczy martwych niestety nie wiele można zdziałać, pomimo szczerych chęci.
Mamy nadzieję, że sprawny sprzęt otrzymamy na dniach. Oczywistą sprawą jest, że zależy nam na jak najszybszym przywróceniu do działania serwerów gier STER Gaming, podobnie jak i Wam. Niestety na pewne rzeczy niekiedy nie ma się wpływu i trzeba cierpliwie czekać.
P.S. Całe szczęście, że STER Gaming to klub dla graczy, a nie linie lotnicze, bo byśmy już mieli za sobą dwie katastrofy
!