Kolejne świeczki na torcie urodzinowym zdmuchnięte, bowiem w dniu dzisiejszym gra Half-Life obchodzi swoje 10-te urodziny. Dokładnie 19-go listopada 1998 roku nastąpiła premiera gry. Dokładnie 10 lat temu Valve wypuściła ze swojej pracowni grę, która zmieniła oblicze komputerowej rozrywki.
Half-Life był świetną grą, nie sposób się było od niej oderwać. Ustanowił on również wysokie standardy kolejnych gier potocznie nazywanych „shooterami”. Cechy gry o których nie można nie wspomnieć to: rewolucyjna sztuczna inteligencja, jednolita koncepcja, po raz pierwszy wykorzystane „Full First-Person” (wydarzenia w grze obserwowane tylko i wyłącznie z perspektywny oczu bohatera), zaprezentowanie bohaterów niezależnych i niemal rewolucyjne, a na pewno rewelacyjne wplecienie fabuły. Niewątpliwie to wszystko zmieniło spojrzenie na gry.
Odnosząc tak wielki sukces - kilkadziesiąt tytułów najlepszej gry świata i sprzedaż w nakładzie ponad 10 milionów, Half-Life stał się flagowym produktem firmy Valve pozwalając jej po raz pierwszy w tak znaczny sposób zaistnieć na rynku gier.
Oczywiście twórcy Half-Life-a nie osiedli na laurach i dalej rozwijali swoje dzieło. W ten oto sposób otrzymaliśmy kilkadziesiąt innowacyjnych modów gry. Oczywiście najbardziej rozpoznawalnym jest Counter-Strike, który stał się najpopularniejszą grą typu FPS na świecie.
Gdy zaczęło powstawać coraz więcej modów, spółka z Waszyngtonu postanowiła wydać świetną usługę sięciową, dzięki której użytkownik mógł w jednym miejscu zebrać wszystkie swoje mody - mowa oczywiście o platformie STEAM, która pozwala ominąć tradycyjny handel detaliczny i tym samym zaistnieć grom, które nigdy by na sklepowe półki nie trafiły.
Podsumowując, spółka Valve dzięki swoim niekonwencjonalnym pomysłom stworzyła grę, która na pewno zmieniła oblicze poglądu na gry FPP/FPS oraz ich dalszy rozwój. Jej popularność nawet po dziesięciu latach istnienia jest ogromna, a sama gra skupia graczy z niemal każdego zakątka świata.
Na koniec mała refleksja - pomyślcie jakby to było bez Half-Life-a? Ciężko to sobie wyobrazić… :)