| Graczy online: | 0 / 22 |
| Klubowiczy online: | 0 / 26876 |
|
|
piter:) |
|
|
Edek. |
|
|
sensei |
| 4. | Daw1D |
| 5. | pmol |
| 6. | ƒαняєηнєιт |
| 7. | natty |
| 8. | qnik |
| 9. | Pawel |
| 10. | IGI2 |

Na Linii Ognia powraca, wprawdzie nie wiemy z jaką częstotliwością, nie możemy Wam jej bowiem obiecać. Nikt nigdy nie wie, jak potoczą się nasze prywatne sprawy i czy będziemy mieć tyle czasu, by móc regularnie robić wywiady ze "sterową elitą". Dlatego też, wywiady w Na Linii Ognia, będą tylko dodatkiem do zabawy, jaka ma się regularnie toczyć na forum, i w której będą mogli brać aktywny udział wszyscy użytkownicy STER-Gaming. Regularnie, na razie co dwa tygodnie, będzie powstawać w specjalnym dziale, temat dotyczący jednego z użytkowników naszego forum. Bohaterowi każdej z odsłon będzie przyporządkowany zestaw pytań, złożonych na prostej zasadzie, "co by było, gdyby?". Na razie posiadamy jeden - stały zbiór pytań, na które można zadać miliony odpowiedzi, ale równocześnie z rozpoczęciem zabawy, Wy, jako userzy, będziecie mogli podawać własne propozycje, które być może wejdą do bazy pytań na stałe. Zapraszam do przeczytania poniższego wywiadu, a kiedy już skończycie, to pośpieszcie czym prędzej na forum, bo najlepsze odpowiedzi będą nagradzane punktami STER! Yoł ;)

Witaj Ludi, z góry dziękuję, że zgodziłeś się odpowiedzieć mi na parę pytań. Możemy zaczynać?
Cześć, jasne, że możemy zaczynać.
Na początku może opowiedz nam, w jaki sposób dostałeś się na nasze forum, gdzie zaczynałeś swoją przygodę związaną ze STER?
Było to na początku powstania sterowego zombie infection. Pamiętam, że po jakimś czasie gry i przeglądania forum jako gość w styczniu 2009 roku zdecydowałem się założyć konto no i zaczęło się.
Potem zostałeś adminem, następnie SuperVisorem serwera ZI, który przejąłeś po genku, największej osobie-zagadce, jaką STER nosił w swoich bazach danych. Jak układały się Wasze relacje? Co byś mógł powiedzieć o genku, jako SV ZI i o osobie prywatnej?
Wszystko się zgadza. Co do genka, gość z początku bardzo tajemniczy. Pamiętam, że dostałem admina testowego bez zamieniania z nim choćby słowa. Nigdy wcześniej nie graliśmy razem. Podczas kiedy ja grywałem przebywał na serwerze bardzo rzadko, albo pod fejk nickiami. Jakiś miesiąc przed jego rezygnacją zaczęliśmy częściej rozmawiać, przeważnie pytał o serwer. Pamiętam jak testowaliśmy "odgłosy”, które wydawały zombie. Dostałem wtedy chyba po raz pierwszy ochrzaniony przez niego. Nigdy wcześniej nie było żadnej konkretnej skargi, więc nie było o czym rozmawiać. Pewnie mógłbym więcej na ten temat powiedzieć, ale zaraz po jego rezygnacji. Minęło już sporo czasu i dużo rzeczy zapewne pominąłem. Mogę dodać jeszcze, że ochrzan był za zabawę pluginem.
Czyli kontakt z genkiem był utrudniony? Wszyscy mieli ten problem, czy tylko niektórzy admini?
Może i zabrzmi to trochę pochlebnie, ale sądzę, że genk o niektórych sprawach rozmawiał tylko z wybranymi adminami. Zazwyczaj ze starą gwardią. To był najlepszy czas, jaki spędziłem na ZI. Gdybym miał cofnąć sterowy czas to właśnie chciałbym, aby czasy genka wróciły.
To było bardzo dawno, tak dawno, że aż nieprawda, więc nie będę drążył czasów STER trzymanego w ryzach przez Trampa i genka. Przejdźmy dalej. Po tym jak genk zrezygnował zostałeś jego następcą, później jeszcze byłeś opiekunem serwera HnS. Na którym serwerze i z którymi graczami lepiej Ci się pracowało?
Trudne pytanie. Jeżeli chodzi o serwery to lepiej wspominam serwer ZI, gdyż był to mój pierwszy serwer. Z kolei na HnS byli lepsi admini, a zarazem bardziej wyrozumiali, Na ZI czułem, że admini wymagają ode mnie tyle, co od genka. Niestety nie byłem taki jak on. Miałem inną wizję serwera niż on. HnS był łatwiejszy. Miałem jasno postawione propozycje odnośnie serwera. PreyQ, który w tamtym okresie był SV serwerów HnS i GG mniej interesował się serwerem HnS, przez co był zaniedbany. Wiedziałem, co mam zrobić, aby poprawić ten stan rzeczy. ZI był tykającą bombą jak go nazwałem. Nie miałem dostępu do zombie moda, więc czułem, że wiele nie zdziałam.
Lepiej wspominasz serwer ZI, nie dziwne, zabawiłeś tam zdecydowanie dłużej, ale mimo wszystko zrezygnowałeś. Nie żałowałeś później tej decyzji?
Powiem tak, żałuje i to bardzo. Wszystko się zaczęło po sylwestrze 2010 roku, kiedy to zombie mod z nieznanych przyczyn zaczął wariować. Czułem, że genk zostawił po sobie jakąś pamiątkę w kodzie zombie moda i nie myliłem się. Gdybym dostał wtedy odpowiednią pomoc, jaką dostał sylwekukf, to prawdopodobnie nadal sprawowałbym funkcję SV serwera zombie infection.
Chciałbyś powiedzieć coś więcej w tym temacie?
To brzmi trochę jak pretensję do yetj, ale jednak poczułem się dotknięty, że nie dostałem pomocy, na jaką wtedy liczyłem z jego strony. Zostałem obarczony winą. Admini i gracze na mnie zwalali stan rzeczy, a ja kompletnie nic nie ruszałem w kodzie, do którego i tak nie miałem dostępu.
Zawsze, kiedy coś nie wychodzi, ludzie szukają winnych, to normalne. A propos winowajców, to stałeś się jedną z ofiar administracji w rozwiązywaniu sporu "afery, sygnaturkowej”, która doprowadziła do zaostrzenia regulaminu forum. Może wyjaśniłbyś userom dokładnie, co było powodem takiego konfliktu i ustosunkowałbyś się do kary, która została na Ciebie nałożona.
Po części wciągnął mnie w to urban. Szczerze to Patryś nie przypadł mi do gustu już od początku. Faworyzowanie go przez Kurczaka irytowało mnie. Jeszcze ta niby "afera”, kiedy byłem z urbanem na serwerze, a potem skarga. Sądzę, że niepotrzebne odwołania. Wiem, że zrobiłem, co zrobiłem, czyli nawyzywałem Patrysia w grupie "anty urban", ale odwołanie nie było konieczne, jeżeli dostałbym ostrzeżenie, że mam tak nie postępować poza forum. Cóż wyszło jak wyszło. Czasu nie cofnę. W tamtych czasach odbijało mi. Sam to czułem. Byłem nazywany przywódcą trolli sterowych. Niby to ja wszczynałem wszystkie napiny na forum. Tak naprawdę to tylko i wyłącznie zaangażowałem się w napinie z Patrysiem. Z tego miejsca pozdrowienia dla niego :D Była to głupota i tyle. Tak czy tak nosiłem się z myślą rezygnacji. Czułem się wypalony, a odwołanie tak czy tak by nastąpiło.
Właśnie zasłynąłeś z tego, że rozpoczynałeś napiny z administracją w sprawie totalnych głupot, dla których szkoda było poświęcać tyle czasu. Zaczynając od ostrzeżenia za "czy lubisz placki?" Po prowadzenie bojów na temat zamykanych tematów w dziale raportów. Po każdej takiej wymianie słów i nieprzychylnej decyzji pisałeś mi prywatnie, że planujesz rezygnować, lecz nigdy tego nie zrobiłeś...
Zawsze waliłem prosto z mostu. Nigdy nie lubiłem ludzi fałszywych, którzy udawali posłusznych, a za plecami obrabiali ile się dało. Wolałem powiedzieć najgorszą prawdę w oczy niż oszukiwać kogoś. Warn za "czy lubisz placki" był moim najbardziej durnym warnem jaki dostałem. Pamiętam, że jeszcze jakiś czas się o to kłóciłem, jednak czułem, że zrobiłem źle.
Czyżbyś sądził, że jestem fałszywy?
Co do Ciebie Rafale, zawsze miałem o tobie dobre zdanie. Ty i yetj i zimne^piwo byliście osobami, z którymi mogłem normalnie pogadać.
Dzięki, ja też mimo wszystko nigdy nie miałem do Ciebie żalu za Twoje zachowanie, chociaż to ja musiałem podejmować te niewygodne decyzje. Czemu jednak spierałeś się o jednego warna, skoro sam twierdzisz, że czułeś, że robiłeś źle?
Czułem, że po około 1500 postach bez warna zostałem dotknięty. Włożyłem tyle serca w to, aby pomagać w rozwijaniu ster, a po głupim komentarzu zostałem ukarany. To był nóż w plecy. Na początku byłem zły. Nigdy nie czułem się tak źle na sterze. Sądziłem, że moja praca nie jest doceniania, ale jednak potem wiedziałem, że zrobiłem głupotę. Teraz warn jest odpracowany, a ja śmieję się z tej sytuacji.
Ponieważ dosyć długo jesteś już z nami, wielu SV już było przed i po Tobie. Gdybyś miał wskazać najlepszych i najgorszych SV w historii STER, to kogo byś wyznaczył? Umówmy się maksymalnie na trzech kandydatów do każdego podziału.
Więc, najlepsi SV:
1. genk
2. yetj
3. Mariano
Najgorsi
1. kurak ( jakoś tak) gość był SV bodajże dzień
2. Sirnick
3. Patryś
Kurak? Może miałeś na myśli K4be? Chłopak rzeczywiście był SV TP tylko przez 1-2 dni, bo okazało się, że miał konta pobanowane za używanie wspomagaczy.
Nie wiem, jaka była jego historia, ale znałem go głównie z amxx.pl i gość wydawał się rozgarnięty. Miałem wtedy plany objęcia TP, ale nie wypaliły... Konkretnie nazywał się kur3k.
Czyli mamy na myśli jeszcze inną osobę. Rzeczywiście był taki, ale ponoć chciał za swoją pracę korzyści finansowe. Taki przedsiębiorczy nastolatek.
Ciekawe ile dostałbym od steru za swoją działalność, haha :D
Zapewne kopa na do widzenia. Zdziwiłeś mnie tymi ksywkami, spodziewałem się raczej bl00keRsa, z którym miewałeś dosyć napięte relacje.
bl00kers również dziwny gość. Widziałem jego posty na amxx i zastanawiałem się, jakim cudem gość bez żadnego pojęcia dostał SV. Ogólnie, to pod koniec swojej kadencji zaczął odstawiać cyrki.
Dosyć niedawno na forum pojawiła się użytkowniczka - cytrynka, która teraz zasłynęła z prowadzenia gazetki "wySTERowani", w jednym z numerów zamieściłeś dosyć ostrą krytykę jej osoby. Opiszesz nam ze swojej strony jak wyglądała sytuacja?
Bardzo chętnie. Cytrynkę zapoznałem na sterowym ventrillo. Od początku wydawała się bardzo miłą dziewczyną. Raczej nie przepadałem za dziewczynami grającymi w cs'a, bo były obiektami pożądania 12 letnich graczy (doświadczenia z ZI i podrywania abbadonki przez graczy dały o sobie znać), ale jednak podczas rozmowy z nią zawsze się śmiałem. Potrafiłem śmiać się z nią z byle czego. Szkoda, że okazała się kablem. Sytuacja wyglądała prosto i klarownie. Cytrynka udawała afk, kiedy to kolega Clouda założył temat na Rooneya. Cytrynka oczywiście wszystko słyszała, a na koniec padło słowo "wróciłam". Cloud ostrzegał mnie, że dziewczyna dziwnie się zachowuje i nie mylił się. Rozpaczała, że nie ma o czym pisać, więc dostała temat do napisania, który pojawił się następnego dnia. Oczywiście było opisane wszystko, co wydarzyło się na sterowym ventrillo. Nieładnie cytrynko. Szkoda, że najczęściej takie osoby okazują się osobami, które za plecami wbijają nóż w plecy.
A co myślisz na temat samej koncepcji wySTERowanych? Ostatnio formuła uległa zmianie, masz już wyrobione zdanie na ten temat?
Byłem chętny do pomocy cytrynce i jhc, ale zdanie zmieniłem poprzez jej zachowanie. Jeżeli chodzi o koncepcje wysterowanych, to nie podoba mi się ona, a zwłaszcza akceptowanie postów. Sądzę, że cytrynkę boli krytyka i dlatego się tym broni. Wolałem standardowe newsy na forum, jakie były za czasów Raula.
Ale to nie jest forma oficjalnych newsów redakcji STER-Gaming, jest to tylko jedna z inicjatyw rozruszania nieco skostniałego forum, a to chyba się udaje?
Sądzę, że nie. Gdyby to ode mnie zależało, to kontynuowałbym stare newsy. Było to coś ciekawego. Forum zaczęło zamierać, kiedy na jednego rozgarniętego uczestnika forum przypadało dziesięciu nierozgarniętych. Sądzę, że gdyby nadal były osoby typu tramp, genk, godzio i reszta byłaby na swoich pozycjach to ster cieszyłbym się jeszcze większą popularnością, a zwłaszcza forum.
Mamy nieco odmienne zdanie na ten temat. Wspomniałeś o bardzo ciekawej postaci, kobieta-legenda tego forum - Abaddonka, chyba nikt tak jak ona nie wbiła się w pamięć i psychikę niektórych ludzi. Myślisz, że kobiety będące w szeregach służb porządkowych serwerów bardziej pomagają czy przeszkadzają w zachęcaniu graczy do przestrzegania zasad gry?
Szczerze, to przez nią było więcej problemów niż korzyści. Według genka był to najlepszy admin, jaki był na sterze, a według mnie była to osoba, która miała naprawdę przesrane na serwerze. Bardzo kobiecy głos wzmagał w dzieciakach chęć dowartościowania jej. Gra z nią w drużynie była katorgą. Ciągle słyszało się teksty typu "Kasiu masz śliczny głos" "Kasia świetnie się śmiejesz", Denerwowało mnie to. Pamiętam, że wtedy namawiałem do gry jeszcze paru kolegów z realnego życia i zostali pobanowani właśnie przez abbadonkę. Dlatego jej osoba mi się tak wryła w pamięć. Nie miałem do niej nic, bo była bardzo aktywna na forum i na serwerze, a tak według mnie wygląda ideał admina. Nie lubię adminów aktywnych na serwerze, a nieaktywnych na forum i na odwrót. Zawsze liczyły się u mnie te dwie rzeczy u adminów. Oczywiście jeszcze ten głos "Zostałem wyrzucony, ponieważ na twoje miejsce" itd. Kiedy nie miałem admina bardzo mnie irytował ten głos, a potem zorientowałem się, że to głos abbadonki.
Nie wiem, mnie jej głos się w ogóle nie podobał i wcale nie wydawał się kobiecy, ale pomińmy tą wycieczką personalną. Kilka dni temu Velture został wybrany na zastępcę Mariano podczas jego nieobecności. Co sądzisz o tym wyborze jako admin serwera TF2?
Co do Velture, to jest bardzo miłym facetem, ale jako zastępca SV mi nie pasuje.
Jakby Mariano postanowił zrezygnować z prowadzenia serwera, to chciałbyś zgłosić się do opieki nad Stajnią Ogarów?
Kiedyś Mariano w rozmowie ze mną chciał oddać mi stajnię. Było to, kiedy posiadałem SV na ZI i HnS, a także flagi na TF2. Odmówiłem wtedy z prostego powodu. SV na 3 serwerach, a zwłaszcza dwóch platformach gier byłaby zbyt ciężką. Jeżeli będzie taka konieczność, to będę kandydować na stanowisko SV TF2. Nie zaprzeczę, bo wiele osób dobrze wie, że mam taki zamiar. Jednak wolałbym, aby to Mariano nadal prowadził serwer. Sądzę jednak, że przez moją wcześniejszą historię mam małe szanse.
Możliwe, że niedługo zapadnie jakaś decyzja, bowiem do aktywności na STER-Gaming wrócił Kurczak. Mateusz ma naładowane baterie i jest gotowy do działania. Mam pytanie a propos platformy Source i tego, co Kurczak mógłby na niej zrobić. Czy uważasz, że jest sens poprawiania tego, co jest dotychczas, czy może skupiłbyś się na gruntownych zmianach? Jak oceniasz sytuację na platformie, za którą odpowiedzialny jest HeadAdmin CS:S?
Według mnie serwer CS:S GG jest do kasacji. Jest to marnowanie zasobów maszyny. Reszta serwerów source się trzyma w dobrym stanie. Stajnia TF2 odstaje od reszty, ale jednak jest mało polskich serwerów tej gry. Mam nadzieje, że Kurczak zacznie trzeźwo myśleć i podejmie prawidłowe decyzje. Sądzę, że Kurczak z nowymi siłami może pomóc w rozwijaniu serwerów CS:S, jeżeli będzie powoływać na stanowiska SV osoby typu Fabrykant.
Kiedyś na STER oprócz serwerów CS'a i ostatnio TF2 był także Cod4, TrackMania, L4D. Teraz tych serwerów nie ma, jeden nie miał graczy, innemu ze względów nie przewidzianych przez autorów gry nie można było przydzielić opiekuna. Myślisz, że jakby tylko STER był w posiadaniu drugiej maszyny to powinien z powrotem otworzyć się na inne środowiska internetowych graczy?
Myślę, że ster powinien się rozwijać, a nie cofać jak jest obecnie. W ciągu ostatniego roku zamknięte zostały dwa serwery CS:S, jeden serwer L4D2 i serwer TrackMani. Źle się dzieje. Uważam, że ster powinien zainwestować w serwer typu TF2 albo COD czy BC2. Przez zamykanie serwerów jedynie tracimy graczy zamiast ich zyskać.
Wspominałeś już, że chciałeś kiedyś zostać opiekunem serwera TP, właśnie dzisiaj FEKU zrezygnował ze stanowiska. Spróbowałbyś swoich sił? Myślę, że z Twoimi szansami nie jest tak źle, od kiedy brakuje Clouda można zauważyć, że odciąłeś się od poprzednich zachowań i trzymasz nerwy na wodzy.
Nie wiąże już raczej swojej "kariery" na ster z platformą 1.6. Gdybym już miał wrócić na 1.6, to tylko i wyłącznie na zombie infection. Cloud nigdy nie był przyczyną mojego zachowania. Bardziej była to wina paru osób, które w tamtejszym czasie robili burdel na forum. Jako, że byłem SV nie wypadało mi prowokować nawet najgorszych użytkowników, jednak w przypadku craziego bs i puchacza nie mogłem się pohamować.
Ostatecznie doszło do zbanowania obu delikwentów. Swego czasu sporo osób dostało bany na sb, teraz sytuacja wróciła do normy, bo się uspokoili. W jednej z prywatnych rozmów mocno odciąłeś się od tej grupy, chociaż niewątpliwie wcześniej byli to Twoi chyba najlepsi sterowi znajomi.
Odciąłem się podczas akcji z policjantami. Z jednej strony śmieszyło mnie to, ale z drugiej nie chciałem w tym uczestniczyć. Uważam, że po tym jak doprowadziliśmy do zbanowania obu delikwentów można było normalnie zacząć funkcjonować na forum. Po tych wszystkich sprawach chciałem już trochę spokoju, a nie wiecznego szukania haków na craziego czy puchacza. Nigdy się nie wyparłem tych znajomości, ale nie mogłem ich popierać, kiedy czułem, że zachowują się identycznie jak ludzie, do których zbanowania dążyliśmy.
Całkiem niedawno STER wzbogacił się o nowego HeadAdmina, tym razem jest to platforma 1.6 i PreyQ. Skomentowałbyś tą decyzję?
Uważam, że to dobre posunięcie. Gdyby nie on, ja albo jHc musiałbym zostać HeadAdminem :P
Czy ja wiem, bardzo długo nie było HeadAdmina, a było sporo ciekawych kandydatur i jakoś nikt nigdy nie czuł potrzeby powołania takiej osoby.
Nie było potrzeby, bo yetj był aktywny. Chyba w końcu sam doszedł do wniosku, że potrzeba osoby, która zajmowałaby się sceną 1.6 na sterze.
Myślisz, że brak aktywności jest największym aktualnie problemem na STER?
Uważam, że tak. Pamiętam czasy, kiedy to zarząd był najbardziej aktywną z rang, jeżeli chodzi o udzielanie pomocy. Był to najlepszy okres, jaki spędziłem na sterze. Najpierw admin na ZI, a potem SV na owym serwerze. Napisałem wtedy coś o jakimś problemie do Diabua i za pięć minut miałem już odpowiedź. Teraz szkoda gadać. Nie zależy to już od rangi, a kiedyś myślałem, że wyższe rangi są traktowane lepiej. Nic bardziej mylnego. Czasy się zmieniły szkoda tylko, że na gorsze. Uważam, że źle się dzieje. yetj ma chęci, bo go znam, ale nie ma odpowiedniej władzy i zapewne zgody. Do tego widzę, że pucha zajmuje się nowym projektem. Wychodzi na to, że ciągle narzekam, a nie mam ku temu powodów. Jakiś czas miałem wgląd w te i owe działy i widziałem co się działo. Dla mnie okres, kiedy ster zaczął się cofać jest to okres powstawania blacklisty. Było na co zwalać brak aktywności na sterze. Ok, ja to wszystko rozumiem, bo zobaczyłem gotowy projekt wcześniej jeszcze chyba była zmiana wyglądu forum. Szkoda tylko, że po tym wszystkim totalnie zostały olane serwery, forum i tematy kierowane do zarządu. Diabuowi mogę najmniej zarzucić. Slavora nie oceniam, bo nie miałem przyjemności z nim zamienić nawet słowa z puchą zresztą też, ale jakiś tam kontakt był. Myślę, ze wyczerpująco odpowiedziałem na to pytanie.
Pragnę jednak Cię poinformować, że Tramp także nie był zbyt aktywną osobą na STER tuż przed odejściem. Godzio z kolei był bardzo aktywny, ale prawie w ogóle nie podejmował decyzji, a Cooler to już oddzielna bajka, bo on albo nie był aktywny, albo był aktywny tak bardzo, że przeszkadzał innym w pracy.
Trampa znałem krótko. Zamieniłem z nim również może parę zdań jako admin, ale to jest człowiek legenda, jeżeli chodzi o ster. Nikt nie zrobił tyle dla tego projektu. Do teraz większość pomysłów na ster jest jego roboty albo była. 4000 postów, jakie miał rezygnując mówią same za siebie. W 4000 postach multum ważnych tematów, z których korzystałem po zostaniu SV. Godzio i Cooler byli słabo aktywni. Można powiedzieć, że ich rezygnacja była kwestią czasu.
Ponieważ lubię jak prawi mi się komplementy, to nie omieszkam zacytować pewnej Twojej wypowiedzi, która także trochę ociera o temat aktywności i pracy osób związanych ze STER. Chodzi dokładnie o wypowiedź:
Ster jest zepchnięty na boczny tor. Jedyna osoba, która w odpowiedni sposób sprawuje swoją funkcję jest cdv. Tylko temu gościowi zależy z wyższych sfer sterowych. Tyle w temacie.
Raz, że chciałbym podziękować, a dwa, że są mimo wszystko ludzie, którzy tej pracy nie doceniają, albo tego nie widzą. Jak to w końcu jest? Jak to wygląda z Twojej strony?
Nie masz za co dziękować. Robisz kawał dobrej roboty chociażby robią ten wywiad ;D . Wracają do pytania. Na pewno wieczni krytykanci nie potrafiący docenić pracy konkretnej osoby. Ludzka rzecz, ale nie zawsze praca jest wykonywana odpowiednio, więc jeżeli jest do czego się doczepić, to należy to zrobić. Po tym łatwo poznać osobę, która potrafi znieść krytykę. Z mojej strony wygląda to tak. Uważam, że nie liczy już się staż na forum czy doświadczenie, a inne czynniki, których nie znam. Zaczynałem od grania na ZI. Na testowego musiałem przegrać parę dni na serwerze, do tego dochodzi 16 lat, idealna postawa na forum i serwerze. Tylko takimi cechami mógł cechować się admin. Teraz w końcu wrócono do zasady "admin od 16 lat", ale to, co się wyczyniało np. na source przechodzi ludzkie pojęcie. Admini 13 letni do tego z paroma banami i zerową aktywnością na forum. Jest to dla mnie temat rzeka. Mogę opisywać jak to było, a jak jest teraz, ale starsi użytkownicy wiedzą, o czym mówię. Poziom steru na przykładzie adminów spadł strasznie. Myślę, że to po części wina opłat za podanie. Nie ma, w czym wybierać, a z braku adminów trzeba brać, kogo leci. Do tego dochodzi brak szacunku do osób, które coś zrobiły dla ster. Wchodzi gość z numerem użytkownika 15000 i ocenia, kto co zrobił. No, więc ja się pytam, jakim prawem taka osoba może kogoś oceniać? Więcej na ten temat nie ma do powiedzenia. Wracają jakieś sytuacje, a zwłaszcza te nieprzyjemne np. temat, w którym ludzie nieznający mnie piszą na mnie temat odnośnie mojego odwołania ze stanowiska SV i oceniają mnie za to, co zrobiłem w danej sytuacji, a nie, co zrobiłem ogólnie. Rada dla takich osób. Zanim zaczniecie kogoś oceniać stańcie przed lustrem i zadajcie sobie pytanie, "co ja zrobiłem do tego projektu".
Ja myślę, że nadal staż ma duże znaczenie, przede wszystkim daje lepszy przegląd sytuacji w społeczności. Wspomniałeś jednak coś na temat BlackListy, projekt jest dosyć poważny. Jak go oceniasz z perspektywy osoby, która wrzuca cziterów?
W swojej karierze bardzo mało osób zostało zgłoszonych przeze mnie do bana. Jest to może 7 zgłoszeń na starym bl. Na nowym nie miałem przyjemności. Projekt dobrze zrobiony, ale początkowo budził kontrowersję takie jak opłaty dla adminów wrzucających cziterów.
Pytałem Kurczaka, to zapytam także i Ciebie. Kolejne plany dotyczące zlotu znowu się nie powiodły. Była wielka ekscytacja, nawet kilka konkretnych miejsc i terminów, dużo chętnych, a wyszło tak samo jak rok temu. W czym dopatrywałbyś się przyczyny takiej sytuacji? Gdzie popełniono błąd?
Według mnie przyczynę można upatrywać w naszej kochanej polskiej ziemi, ale zwłaszcza jest to wina marud, którym ciężko pojechać 600-700 km pociągiem. Przez wakacje potrafię przejechać z Świnoujścia do Warszawy (około 677 km) z Warszawy do Poznania (też sporo) i tak w kółko. Nigdy nie płakałem z tego powodu, a tutaj raptem ludzie zaczęli robić problemy, że za daleko, że za drogie bilety. Powinniśmy olać takie osoby i jechać ekipą, jaką udałoby się uzbierać. Nawet gdyby kogoś nie znał nawet z e-świata, to przecież zawsze jest pełen trunek, który porozumie ze sobą nawet najmniej gadatliwe osoby. Lokalizacja była dobra. Warunki nie musiały być najlepsze. Wystarczyłyby śpiwory i namioty. Kto po ostrym chlaniu przejmuje się gdzie śpi? Ludzie potrafią spać na stojąco po dobrych imprezach, więc namioty to już jakiś luksus.
Kurczak zapowiedział, że niedługo przedstawi propozycję sterowego zlotu, zobaczymy co to będzie. Co do samego alkoholu to wiemy, że to Twoje hobby, więc na zlot pewnie trzeba by było zamiast odzieży zabierać skrzynki z gorzałą.
Alkohol to dopiero temat rzeka, czułem, że o to zapytasz :D Jeżeli to prawda, to bardzo chętnie pojadę nawet w najdalsze zakątki naszej polskiej ziemi, jeżeli będzie na to czas. Zapić się na śmierć ze sterowymi typami, to by było coś.
P.S
Krata piw i parę flaszek wystarczy na parę dni zlotu. Wszystko zależy od czasu. Jest plan atakowania prawa jazdy po ukończeniu lat 19, więc nie wiadomo jak będzie z czasem, ale jeżeli będzie zlot i będzie ten czas możesz być pewny, że mnie na nim nie zabraknie.
[+18] - tylko dla dorosłych
Wiem, że Ty w porównaniu do Kurczaka pijasz tanie alkohole, więc może o nich porozmawiamy. Jaki jest Twój ulubiony smakołyk z serii tanich wódek i tanich win z dodatkiem siarki?
Tanie wódki zacznijmy Arcticka (jakoś tak :P), z czerwoną wstążką, ojczysta w życiu gorszych ścierw nie piłem miażdżą wszystko jednak najgorsza wódka, której nie tknę nawet kijem to absolwent. Żadne pół litra nie wchodziło mi tak źle jak to. Ulubiona wódka to na pewno finlandia, żołądkowa gorzka i mój faworyt, jeżeli chodzi o cena=jakość, czyli lidlowy rachmaninoff
Tanie wina. Na pewno patykiem pisane! Wino dla mnie tak słabe, że mogę je pić jak wodę, ale końcowa siarka jest zabójcza. Win raczej nie pijam. Najlepsze komandos, jeżeli można je winem nazwać potocznie mówię na nie siara.
Piwo. Najlepsze Harnaś, a najgorszego nie zanotowałem póki co.
Rafau to najlepsze pytanie, jakie dałeś.
Wiem, trzymałem je na ostatnią chwilę. Jeśli chodzi o moje preferencje to z win: Biały Patyk (3,80) i Potyckie (5,60 za 1,5L), a z wódek to zdecydowanie Ojczysta wygrywa batalie z droższymi trunkami. Ale o gustach się nie dyskutuje. Możemy natomiast podyskutować o tym jak Paweł Ludi Nawrot (Mamrot^^) spędza swój typowy dzień z życia.
Może opiszę piątek, bo jest to dzień, w którym zawsze dzieje się najwięcej. Dzień zaczynam od porannego sikania, potem przechodzimy do wszamania 5 jajek na miękko lub twardo (zależy jakie wyjdą) następnie robię to, co normalny uczeń, czyli biegnę na złamanie karku do szkółki na 8:00. W szkole uczę się lub nie. Jestem w szkole hotelarskiej, więc zdarzają się miesiące nauki, ale i również praktyk (super sprawa). Zależy wszystko od dnia. O 10:30 zaczynam wszamanie drugiego śniadania (zazwyczaj cyc z kuraka z orzechami włoskimi) następnie do 13 głoduję i wtedy zjadam mój ulubiony serek wiejski. Szkołę kończę najczęściej o 15:00, a jako, że opisuję piątek jestem bardzo zadowolony gdyż wiem, że tego dnia spożyję mój ulubiony napój, czyli harnasia, ale żeby nie było tak miło na wieczór muszę napodnosić żelastwo na siłce, na której siedzę średnio 2h. Następnie po treningu szybki "balejaż" i w drogę. Stała ekipa i stary trunek czasami jakiś wypad do klubu, zależy od funduszy. Temat opisałem luźno, bo z w realnym życiu jestem lubianym gościem przez obie płcie (dziwnie to zabrzmiało). Jestem raczej osobą towarzyską i mile nastawioną do ludzi. Wyznaję zasadę "jesteś w porządku wobec mnie, ja jestem w porządku wobec ciebie"
P.S
W moim zaprzyjaźnionym sklepie z tego, co pamiętam patyk chodzi za 3 zł, a potyckiego nie znam. Jeżeli chcesz znać jakieś pikantne szczegóły możesz walić.
Hmmm, nie podoba mi się Twoja odpowiedź. Sorry.
Co?!
Dzień zaczynam od sikania... Uczę się lub nie... To będą czytać młodzi ludzie, młodsi od Ciebie. Rochan będzie to czytał, napisz chociaż, że przykładasz się do języka polskiego... A zamiast sikania mogłeś napisać, że dzień zaczynasz od porannej toalety.
Mogłem napisać, że dzień zaczynam od porannego drągala :D
No, ale napiszesz, że przykładasz się do języka polskiego?
Nie, bo się nie przykładam, uczę się do dwóch przedmiotów, by na maturze pokazać klasę.
Rochan będzie zawiedziony, zdajesz sobie z tego sprawę?
Odczep się z tym Rochanem...
Dobra, zmieńmy temat. Na forum kiedyś trwała gorąca dyskusja o legalizacji marihuany. Pamiętam, że popierałeś legalizację. Może nakreślisz swoje ogólne stanowisko w tej sprawie, która w tle ostatnich wydarzeń związanych z grupami ludzi chcących zalegalizowania ganji, stała się gorącym tematem.
Owszem popierałem. Paliłem średnio, co tydzień z kumplem, do tego dochodziła sisza tak dla odmiany, czasami jeszcze yerba. Robiłem tak w okresie od pierwszej klasy technikum do połowy klasy drugiej. Ogólnie nie mam nic przeciwko tej roślince. Według mnie jest to lepsze niż palenie dziesięć razy przetworzonych papierosów czy picia wódki, co tydzień. Głupotą dla mnie jest zakaz palenia marihuany. Ludzie tak czy tak będą to robić. Rząd nie zdaje sobie sprawy, że po legalizacji i nałożeniu akcyzy miałby jakieś konkretne dochody. Poruszę jeszcze temat tych gównianych dopalaczy. Widziałem gości po tym niby towarze. Więcej tam gówna typu tytoń niż roślinki, która jak sami sądzą palą. Jest to zwykły pic na wodę. Dla mnie to placebo dla gówniarzy, którzy sądzą, że jak łykną taką tablęte są na haju, a tak naprawdę niszczą sobie zdrowie, z czego nie zdają sobie sprawy. Od czasu drugiej klasy nie palę, bo zabrałem się za ostre trenowanie na siłce. Jest to moja największa miłość. Powiem tak, wszystko jest dla ludzi, ale trzeba mieć umiar. Jeżeli już macie wybierać z dwojga złego, lepiej idźcie zapić się w trupa raz na tydzień, niż brać tabsy, które niszczą gorzej niż parę piw.
Nie przeciągajmy tego, bo już i tak wyszedł nam twór dłuższy od tego, jaki stworzyłem z Kurczakiem. Kilka szybkich pytań, kilka krótkich odpowiedzi i kończymy pozdrowieniami.
Dresy vs Metale?
Dresy
Masz jakiś problem?
Nie, ale chyba Ty masz : )
Masz jakiś utwór, który chciałbyś by zagrano na Twoim pogrzebie?
Owszem, "gdzie jest krzyż?!"
Jak oceniasz działania "Solidarności" w tle ostatnich wydarzeń?
Dziwnym trafem zapadli się pod ziemię podczas wszystkich afer.
Nowo wyremontowany TU-154M dalej powinien być eksploatowany przez polskich polityków?
Jeżeli rząd chce następnej katastrofy w najbliższych latach, to uważam, że tak.
Słuchasz radia? Jeśli tak to, jakiego?
Eska, rmf maxx, planeta
Gdzie chciałbyś pracować w przyszłości?
Swoją karierę wiążę z hotelarstwem albo instruktorem czegokolwiek związanego z ćwiczeniami.
Mieszkanie w dużym mieście czy dom na wsi?
Duże miasto zdecydowanie.
Jakie imiona nadałbyś swoim dzieciakom? ;D
Chłopak - Mariusz, Dziewczynka - Martyna. Trudne pytanie :D
W takim razie nie będę Cię dłużej męczył. Masz czas dla siebie, możesz się wypowiedzieć, na jaki chcesz temat.
Chcemy więcej!
Nie ma tak dobrze. Zatem, będziesz uprzejmy, by kogoś pozdrowić?
Nie będę wymieniać tutaj nikogo, bo jest tego za dużo. Na pewno chciałbym pozdrowić całą starą gwardię ster, a zwłaszcza chciałbym pozdrowić Ciebie i podziękować za przeprowadzenie ze mną takiego wywiadu, to dla mnie zaszczyt, bo równie dobrze mogłeś przepytać jakiegoś SV czy Moderatora.
Nie ma sprawy, ja też dziękuję, niech Ci Bóg w dzieciach wynagrodzi. Trzymaj się i przygotuj, zobaczymy, co na Twój temat napiszą użytkownicy ;)
Mam nadzieje, że znajdzie się, chociaż parę osób, które przeczyta to w całości.

Aby móc dodać własny komentarz, musisz być zalogowany.
Nie masz konta? Zarejestruj się, to trwa tylko chwilę!
|
© 2007-2011 STER Gaming. Wszelkie prawa zastrzeżone.
O nas Organizacja Kontakt Legenda Regulamin Struktura Materiały reklamowe Gry MMO Gry MMORPG Serwery gier |
STER Gaming
wersja 1.62 |
Warning: in_array() [function.in-array]: Wrong datatype for second argument in /home/ster/domains/ster-gaming.pl/public_html/ipbwi/lib/member.inc.php on line 83