Casual, a hardcore w grach

Rynek gier komputerowych obecnie podzielił się jak gdyby na dwa obozy. Jeden obóz, to tak zwani gracze hardcore’owi. Są to głównie fani opisywanych już wielokrotnie na tym blogu tytułów typu MMO, przy których mogą spędzić nawet do dziesięciu godzin dziennie. Drugi obóz, to obóz graczy tak zwanych casualowych, czyli takich, którzy z graniem czy to na komputerze czy na konsolach nie mają wiele wspólnego, ale od czasu do czasu w dobrym towarzystwie lubią zagrać w sobie w coś niewymagającego. Właśnie z myślą o graczach (nazwijmy ich wymiennie „niedzielnych” powstały takie platformy jak Nintendo Wii, czy gry na Kinekt’a. Graczy casualowych próbuje także pozyskać Sony wypuszczając kolejne, miłe i ciekawe, rodzinno-towarzyskie tytuły obsługujące kontroler ruchu Move. Cóż, w końcu każdy grosz się przyda, a w tym biznesie owy przysłowiowy grosz, to tak naprawdę duże sumy. Jeśli więc jest możliwość pozyskania nowego odbiorcy dla gier, to każda firma zrobi wszystko, aby nowych graczy przyciągnąć.

Comments are closed.